Miesiąc: marzec 2018

Top 9 zalet kawy shade-grown

Kawowce potrzebują dużo słońca. Lubią ciepło i skierowują swe gałązki ku słonecznym promieniom. Jednak potrzebny jest także pewien umiar –  pełne nasłonecznienie jest przez nie źle tolerowane. Jeśli słońca jest zbyt dużo lub jest zbyt ostre, listki mogą zostać nadpalone a uszkodzone rośliny chorują. Z tego też powodu kawę często uprawia się jako shade-grown, wzrastającą pod naturalnym „parasolem” miejscowych drzew zacieniających.

A oto główne zalety tak uprawianej kawy:

shade-grown coffee to kawa rosnąca w naturalnym środowisku

– ma zapewnioną różnorodność biologiczną

– wyróżnia się lepszym smakiem i wyższą jakością

– ma zdrowsze ziarno, a występowanie chorób jest znacznie ograniczone

– rośnie w specyficznym mikroklimacie, regulowanym w naturalny sposób

– ma zapewnioną prawidłową wegetację – odpowiedni wzrost i rozwój ziaren

– kawa uprawiana tradycyjnie wymaga niewiele, lub wcale, środków chemicznych

– najczęściej posiada cechy kawy organicznej

– jest uprawiana w warunkach przyjaznych dla flory i fauny, a w szczególności dla ptaków

Obecnie plantacje takie można spotkać m.in.:  w Peru, Poł. Meksyku, Jamajce, Salwadorze, Panamie, Nikaragui, oraz Gwatemali. Także kawa pochodząca z Sumatry, Timoru, Nowej Gwinei i Etiopii jest w większości shade-grown.

A inne plantacje? W odróżnieniu od shade-grown, często spotykane są tzw. kawy sun-grown; ale o tym … innym razem 🙂

Cascara cherry – kawowa herbata

Bursztynowy napar już przygotowany; paruje i zachęca do spróbowania. W szklanym french press-ie wygląda bardzo apetycznie. A jak smakuje?

Sądząc po niezwykłym aromacie, będzie to napój z dodatkiem dzikiej róży, hibiskusa, jabłka lub suszonej śliwki. Jednak już przy pierwszym łyku zaskoczenie; w smaku dominuje czarna, liściasta herbata z odrobiną wiśni, porzeczki i słodkich rodzynek. Ale może kojarzyć się również z kompotem z suszonych owoców, wzmocnionym kropelką wina 🙂 Z pewnością jednak nie smakuje jak kawa, chociaż właśnie kawą jest.

Cząstki owoców, o których tu mowa, to po prostu wysuszone wiśnie kawowca. Znane i chętnie spożywane były już bardzo dawno temu, głównie w Jemenie i Etiopii. Do Europy – na szerszą skalę – wprowadzone zostały ok. 2008 r. pod nazwą cascara bądź cascara cherry i od razu zdobyły wielu amatorów.

Smakuje wszystkim, bo orzeźwia jak herbata a jednocześnie dostarcza kofeiny jak kawa. Ma jeszcze coś więcej: witaminy i minerały, chociażby witaminę C i E, żelazo, potas, proteiny, błonnik oraz polifenole i antyoksydanty.

Można ją zaparzać jak herbatę i jako taka bardzo się nam w tej chwili przyda. Gdy dodamy do niej nieco cynamonu, imbiru lub goździków – będzie nas wspaniale rozgrzewać. Ale świetna jest również na zimno, jako tzw. cold brew lub iced tea. Można też chrupać cascarę jako przekąskę; jak naturalne, suszone owoce. W tej formie są słodkawe z owocową nutką, bardzo podobne do rodzynek, a momentami smakują też lekko czekoladowo.

Suche wiśnie mają zapach kawy … z odrobiną tabaki 😉 Natomiast napar pachnie bardziej kwiatowo.

Cascara jest smaczna, zdrowa i mimo, że słodka, to z pewnością nie tuczy 🙂  Poza tym to najprawdziwsza kawa…

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén