Miesiąc: listopad 2016

Co robi słoń w worku kawy?

Wśród wielu gatunków kawy różniących się smakiem, kształtem, wielkością, czy barwą, ziarna dwóch odmian zdecydowanie odbiegają od innych. Są to ziarna podwójne, tzw.groszkowe, inaczej peaberry (pisaliśmy o nich tutaj) oraz słoniowate, inaczej elephant, zwane również Maragogype, o których będzie ten wpis.

Maragogype to dość rzadko dziś spotykana odmiana dobrze nam znanej kawy arabiki. Krzewy te powstały drogą naturalnej ewolucji. Odkryto je w 1870 roku w północno-wschodnim regionie Brazylii, niedaleko miasta Maragogype i stąd też ich nazwa. Ziarna te wyróżniają się regularnym kształtem oraz imponującą wielkością; są o 1/3 większe od pozostałych arabik. Ziarna innych odmian to przy nich „maluchy”. Zresztą cały krzew słoniowatej kawy jest także zdecydowanie większy; bardziej rozłożysty i wyższy niż typowe krzewy kawowe.

Jak to zwykle bywa, kawa ta nie od razu zdobyła uznanie. Swego czasu uważano ją za co prawda interesującą, ale niezbyt smaczną. Zrezygnowano więc z jej uprawy na większą skalę. Stosunkowo niedawno wzrosło jednak zainteresowanie kawoszy  tymi oryginalnymi, wielkimi ziarnami. Słusznie uznano je za niezwykłe tak pod względem smaku jak i aromatu. Smak mają rzeczywiście niezwykły, intrygujący. To kawa delikatna a jednocześnie o bogatym smaku i kwiatowym aromacie.Bardzo ceniona słodycz czekolady jest tu przełamana smakiem dzikich jagód. Ale jest w niej również wyczuwalna delikatna kwasowość owoców mango, przechodząca w wyraźnie pikantny posmak. A do tego ten niezwykły aromat egzotycznych kwiatów…

Dlaczego jest tak unikalna?  Przede wszystkim z powodu niskiej produktywności tych krzewów. Drzewka są dość kruche, więc i niełatwe w uprawie. Zasoby są bardzo ograniczone i trudno dostępne, co jeszcze podnosi ich atrakcyjność. Wszystko to sprawia, że ziarna elephant są dziś poszukiwane i wysoko cenione przez smakoszy.

Ziarno słoniowate to prawdziwy rarytas. A kawa odmiany Maragogype, przygotowana zwłaszcza we french press-ie smakuje po prostu…wyjątkowo 🙂

Gdy potrzeba kofeiny

Kofeina to alkaloid, naturalna substancja pochodzenia głównie roślinnego. Obecna jest w czekoladzie, herbacie, orzeszkach, a przede wszystkim w kawie. I tu dziwnym może się wydać fakt, że zawartość kofeiny w różnych ziarnach nie jest jednakowa.

Niektóre gatunki i odmiany kawy mają wysoką zawartość tego alkaloidu, inne mają go bardzo mało. Nawet w obrębie jednego gatunku, lecz pochodzącego z różnych regionów i plantacji, zawartość kofeiny w ziarnach jest całkiem inna. Tak na przykład kawa Moka z Etiopii zawiera najmniej, bo ok.160mg/filiżankę, za to arabika haitańska ma jej aż 201 mg.

To tyle, jeśli chodzi o kawę arabikę. Bowiem to ziarno robusty posiada tę prawdziwie wysoką zawartość kofeiny, a więc i dużą moc (więcej na ten temat pisaliśmy tutaj). Kawa robusta z Ugandy zawiera 327mg cennego alkaloidu na filiżankę. Dużo, prawda? Po takim espresso można cały dzień „chodzić na wysokich obrotach”. A tak na marginesie: filiżanka espresso wcale nie zawiera największej ilości kofeiny; nieco więcej jest w naparze zrobionym we french press oraz  w kawie zaparzanej w szklance. Ilość potrzebnej i dobrze tolerowanej kofeiny jest sprawą indywidualną. Stąd dobór gatunku kawy o odpowiedniej zawartości kofeiny jest bardzo ważny.

A jakie to wszystko ma znaczenie w praktyce?

Kofeina ma pobudzające działanie na każdego kto jej skosztuje. Jej najwyższe stężenie odczuwalne jest po ok. 30 minutach i utrzymuje się przez ok.3-4 godziny. Substancja ta, zawarta w filiżance kawy, pomaga przezwyciężyć zmęczenie i dodaje wigoru. Jest całkiem korzystna dla naszego zdrowia. Poprawia ciśnienie i krążenie krwi, dotlenia organizm, ułatwia koncentrację, a także pogłębia oddech.

A co najważniejsze budzi nas rano, natychmiast poprawia humor, umila czas i smakuje wspaniale jak…kawa 🙂

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén